Test darmowych narzędzi do korekty online

Kiedy piszemy wiele tekstów, dobre narzędzia do korekty online mogą być pomocne. Czy jednak zawsze powinniśmy ufać korektom online? Czy pomogą nam w poprawie błędów i zwiększeniu czytelności tekstu? Jak radzą sobie poszczególne strony, jakie mają wady i zalety, o tym jest dzisiejszy test darmowych narzędzi do korekty online.


Na potrzeby dzisiejszego tekstu przygotowałam dwie próbki tekstów. Nazwijmy je: abstrakcyjna i zwykła. Pierwszą przygotowałam specjalnie, aby najeżyć ją różnymi pułapkami z zakresu pisowni, gramatyki, stylu. Druga ma imitować prosty tekst na blogu. Zobaczmy, jak z tymi próbkami poradzą sobie poszczególne narzędzia.

Próbka tekstu abstrakcyjna:

Rozżewniona grzegrzółka z tendencjom do nadinterpretacji semantyki której koparko-ładowarka utkneła w polu nosi białozielony sórdut. Wyimaginowany problem dla grzegżółki nie jest krytyczny, nie ma abstrakcyjnhych regół nie ma zprecyzowanych zasat.

Jak powinno być:

Rozrzewniona gżegżółka z tendencją do nadinterpretacji semantyki, której koparkoładowarka utknęła w polu, nosi białozielony surdut. Wyimaginowany problem (dla) gżegżółki nie jest krytyczny, nie ma abstrakcyjnych reguł, nie ma sprecyzowanych zasad.

Możliwe błędy: 14 (ew. 15).

Próbka tekstu zwykła:

Kiedy siengamy po książki kucharskie, za zwyczaj poszukujemy inspiracji. Nie mal standardem jest używanie ksiąrzek ilustrowanych. Dobre zdjęcia potraw przyciągają oko czytelnika. Dobrze sprawdza sie uporządkowanie przepisów według typu posiłku. Cenny jest też indeks składnikow na końcu z odnośnikami do przepisów gdzie składnik zostaje uszyty.

Jak powinno być:

Kiedy sięgamy po książki kucharskie, zazwyczaj poszukujemy inspiracji. Niemal standardem jest używanie książek ilustrowanych. Dobre zdjęcia potraw przyciągają oko czytelnika. Dobrze sprawdza się uporządkowanie przepisów według typu posiłku. Cenny jest też indeks składników na końcu z odnośnikami do przepisów, w którym składnik zostaje użyty.

Możliwe błędy: 7.


Przyznaję, próbki nie są łatwe, zawierają też błędy trudne do wychwycenia bez elementów sztucznej inteligencji bądź człowieka wychwytującego znaczenie kontekstowe (por. za zwyczaj ‘za jakąś tradycję uważa się…’; a zazwyczaj ‘w większości przypadków’ albo użyty uszyty).

Dodatkowo do tekstu wybrałam określony typ narzędzi: darmowe narzędzia online, niewymagające logowania, sprawdzające tekst w języku polskim. Najważniejsze aspekty techniczne zebrałam w tabeli na końcu tekstu.

Korektor tekstu

Moim zdaniem, najładniejsze wizualnie i przyjazne użytkownikowi narzędzie. Sprawdza jednocześnie teksty do 5 tys. znaków w wersji darmowej, czyli mniej więcej dwie strony w Word. Korektor podkreśla wyrazy niezgadzające się z regułami algorytmu. Program podaje również sugestie ulepszeń tekstu. Ocenia jego czytelność, korzystając ze skali mglistości FOG. Możemy też eksportować tekst do pliku (tylko czym to się różni od CTRL+c CTRL+v?).

Rysunek 1. Próbka tekstu abstrakcyjnego w Korektorze tekstu. Narzędzie zaznacza przede wszystkim wyrazy z literówkami i błędami ortograficznymi (których jednak tak nie klasyfikuje!), fot. AI

Narzędzie Korektor tekstu rozpoznało w tekście 8 błędów (o jeden mniej niż poczciwy Word). Co ciekawe, nie rozpoznało błędu w wyrazie *grzegrzółka. Niestety, Korektor tekstu w próbce nie rozpoznał błędów interpunkcyjnych, mimo iż w opisie takie błędy powinien oznaczyć. Nie zmienił też formy gramatycznej tendencjom na tendencją (połączenie z tendencją nie jest aż tak trudne…).

Rysunek 2. W przypadku prostszej próbki aplikacja zakwalifikowała tekst jako czytelny. Podobnie jak wcześniej każdy z potencjalnych błędów ma propozycje poprawek. Fot. AI

Co ciekawe, kiedy przyjrzymy się analizie czytelności, zauważymy, że pierwszy tekst został oceniony jako niezwykle trudny. W rozwinięciu zobaczymy statystyki (piszę za długie zdania 😉). Ale też zobaczymy nieadekwatny opis czytelności.

Rysunek 3. Korektor jako narzędzie oceniające teksty ma jeszcze kilka obszarów do poprawy. Fot. AI

Podsumowując, Korektor tekstu to narzędzie średnie. Otrzymujemy potencjalnie bogatą analizę, jednak skuteczność narzędzia wymaga znacznej poprawy.

Serwisy oparte na silniku LanguageTool

Jest cała gama narzędzi online oferujących korektę, opartych na popularnym i często polecanym silniku LanguageTool. Oznacza to, że na każdej stronie znajdziemy niemal takie same wyniki i podpowiedzi. Serwisy będą różniły się wyglądem i informacjami analitycznymi. Narzędzia te wychwyciły wiele błędów (odpowiednio 11 – tekst abstrakcyjny, i 5 – tekst zwykły), jednak przy ich omówieniu uzasadnienia są właściwie niewiarygodne. Aplikacje oznaczają na przykład błędy interpunkcyjne jako literówki.

Rysunek 4. W serwisie KorektorOnline.pl, używającym LanguageTool, błędy interpunkcyjne (kolor pomarańczowy) oznaczane są jako literówki. Fot. AI

Jeśli zawartość merytoryczna jest podobna, to właściwie pozostaje do wybrania ten serwis, z którego najlepiej i najłatwiej będzie nam się korzystało. Poszczególne strony różnią się bowiem detalami, np. tym, czy podają statystyki wyrazów.

Rysunek 5. Serwisy wyglądają podobnie. Tu ortograf.pl…
Rysunek 6. …tu interpunkcja.pl…

Rysunek 7. …a tu jaksiepisze.pl, fot. AI

Rysunek 9. W serwisach opartych na LanguageTool niektóre podpowiedzi zmian są… nielogiczne, np. zamiana literówki sie (się) na sio. Fot. AI

Z narzędzi z rodziny LanguageTool od biedy można korzystać. Na pewno wychwyci więcej błędów niż Korektor tekstu. Otrzymamy jednak uboższą analizę oraz mylną motywację wielu poprawek. Należy jednak podkreślić, że możemy sprawdzić najwięcej tekstu – do 10 000 znaków (ok. 9 stron Word).

Ikorektor.pl

Pod względem merytorycznym najlepszym narzędziem do korekty online jest, moim zdaniem, iKorektor. Jego silnik również jest udostępniony na stronie polszczyzna.pl. Aplikacja nie tylko znalazła najwięcej błędów (12 i 7), ale również dokonała korekty. W większości korekty były poprawne (kwestia pisowni biało-zielony bądź białozielony to kwestia pozajęzykowa, tu widzę nadgorliwość iKorektora). W dwóch przypadkach iKorektor podpowiedział potencjalne poprawki, ale ich nie wprowadził. Każdą z wprowadzonych zmian można cofnąć bądź wybrać inną spośród podanych form. Aplikacja nie rozpoznaje zdań wtrąconych.

Rysunek 10. Aplikacje oparte na silniku iKorektor.pl automatycznie poprawiają sprawdzany tekst. Fot. AI

Rysunek 11. Różne kolory oznaczają różne typy poprawek. Na przykład kolor niebieski oznacza wyraz, którego pisownia zależy od kontekstu. Fot. AI

W tym rozwiązaniu podoba mi się również możliwość zgłoszenia błędów, a przez to udoskonalenia aplikacji. Jedyny minus to średnia czytelność strony. Wydaje się, że np. linie na polu do wprowadzania tekstu są zbędne, a interlinia mogłaby być większa. Są to jednak drobiazgi w porównaniu do skuteczności narzędzia.

Zecerka

Jeśli nasz szablon strony internetowej źle sobie radzi ze znakami typograficznymi bądź my nie mamy pojęcia o tym, że coś takiego jak znak typograficzny istnieje, warto skorzystać z Zecerki. Aplikacja poprawia m.in. układ tekstu na końcach wierszy, popularne skróty, dodatkowe lub niewłaściwe znaki interpunkcyjne (np. dwa przecinki zamiast cudzysłowu). Jeśli nie chcemy się martwić takimi szczegółami, Zecerka zrobi to za nas. Co warto podkreślić, narzędzie nie sprawdza błędów sensu stricto językowych.

Rysunek 12. Zecerka generuje przystępny raport korekt. Nie są to jednak korekty typowo językowe, fot. AI

Jasnopis.pl

Bardzo przydatnym narzędziem, chociaż analizującym tekst pod innym kątem, jest Jasnopis. Możemy sprawdzić w nim, jakie kompetencje językowe musi posiadać nasz czytelnik, żeby zrozumieć to, co piszemy. Widzimy, ile trudnych słów wykorzystaliśmy w tekście. Podpowiada też, jakich wyrazów warto użyć, żeby tekst był prostszy. Z Jasnopisu warto skorzystać, gdy rozpoczynamy pracę nad poprawnością tekstu. Nie sprawdzimy tu bowiem żadnych błędów ani literówek.

Rysunek 13. Prostszy tekst – według Jasnopisu – wymaga znajomości na poziomie szkoły średniej. Fot. AI

Podsumowanie

 Korektor tekstuLanguageTool  i pokrewneikorektor.plZecerkaJasnopis
Limit znaków500010 0005000 (dziennie do 15 000)brak danych3600
Błędy ortograficzne i literówkitaktaktaknienie
Błędy leksykalnetakczęściowotaknienie
Błędy frazeologicznetakczęściowotaknienie
Błędy typograficznetaknietaktaknie
Zrozumiałość tekstuczęściowonienienietak
Automatyczne poprawianienienietaktaknie
Liczba reguł sprawdzania ok. 5 tys.ok. 1 tys.brak danychbrak danychbrak danych
Wersja premiumtaktaktaknienie
Porównanie narzędzi do korekty online na podstawie opisów aplikacji. AI

Jak więc najlepiej pracować z wymienionym narzędziami?

Do sprawdzenia warto podejść metodycznie:

  1. Skorzystać z narzędzia Jasnopis, aby zobaczyć, czy nasz tekst nie jest zbyt trudny w odbiorze.
  2. Sprawdzić, czy nie ma podstawowych błędów narzędziem iKorektor.
  3. Zadbać przy pomocy Zecerki o znaki typograficzne, zwłaszcza jeśli chcemy, aby tekst ładnie układał się przy wyświetlaniu w telefonie.
  4. Przy dłuższych artykułach bądź ważnych tekstach, warto zaangażować korektora/korektorkę, bo nawet najlepsza aplikacja nie zastąpi człowieka.

Na koniec warto też sobie uświadomić, że w tego typu narzędziach tracimy kontrolę nad wysyłanym do sprawdzenia tekstem. Oznacza to, że nie powinniśmy wysyłać do sprawdzenia tekstu z danymi osobowymi czy z treściami wrażliwymi.

A jeśli nie wiemy, czy dany nowy wyraz jest poprawny, to polecam inny tekst, wskazujący na pewną metodę sprawdzania, czy coś jest poprawne.

Czy ten wpis był dla ciebie wartościowy? Jeśli tak, to podziel się nim z innymi i pomóż mi dotrzeć do nowych czytelników!


Podziel się tym wpisem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.